Kolagenowy izotonik dla biegaczy od OSHEE

Kolagenowy izotonik dla biegaczy od OSHEE

OSHEE, czołowy producent napojów funkcjonalnych w Polsce (poza izotonikami oferuje całą gamę niegazowanych napojów z witaminami) wprowadził na rynek nowy izotonik dedykowany osobom biegającym - OSHEE FOR RUNNER'S. Przyjrzyjmy mu się z bliska.

Do tego, że warto pić napoje izotoniczne chyba nikogo już specjalnie przekonywać nie trzeba. Szybciej się wchłaniają, doskonale gaszą pragnienie i najczęściej są wzbogacone witaminami i pierwiastkami, które uzupełniają niedobory wynikające z aktywności fizycznej. Nieprzypadkowo więc do picia izotoników namawiają nas fachowcy, a wiele osób przedkłada je nad wodę serwowaną na punktach odżywczych podczas wielu imprez biegowych.

OSHEE FOR RUNNER'S to niegazowany napój izotoniczny o orzeźwiającym, pomarańczowym smaku. Jego stężenie osmotyczne, jak u wszystkich izotoników, jest zbliżone do stężenia płynów ustrojowych człowieka, dzięki czemu wchłania się lepiej i szybciej niż woda, soki, czy inne napoje. OSHEE poza magnezem i potasem, które poprawiają gospodarkę elektrolitową i pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni zawiera także witaminy z grupy B – B5, B6, niacynę (B3) i biotynę (B7). Witamina B6 pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego, niacyna zmniejsza uczucie zmęczenia, a biotyna przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego.

OSHEE butelka500

Jednak oprócz nich OSHEE jako jedyny znany mi izotonik zawiera dodatkowo kolagen („OSHE Flex Kolagen Formula"), który ma dobroczynny wpływ na stawy. Przy krótkim stosowaniu trudno mi ocenić na ile kolagen zawarty w tym izotoniku rzeczywiście pomaga, musiałbym stosować OSHEE przez dłuższy czas, bo jak każda kuracja tak i ta wymaga czasu, ale na pewno jest to rzecz warta odnotowania.

Startując w biegach, zwłaszcza tych dłuższych, zawsze na punktach sięgam po izotoniki, z wody korzystając tylko sporadycznie, najczęściej do oblania głowy w gorące dni. Niestety nie zawsze wychodziło mi to na dobre. Kilkakrotnie zdarzyło mi się, że po wzięciu łyka izotonika zmuszony byłem całość wypluć, a resztę wylać, z uwagi na mocno chemiczny smak. Przyznaję, że i tego obawiałem się w przypadku OSHEE, a jego smak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył – przypomniał mi smak pomarańczowej oranżady, którą pijałem w młodości. Żeby nie było jednak za różowo czy też w tym przypadku pomarańczowo, trzeba dodać, że trochę tej chemii jednak w butelce się znalazło, a przed jednym składnikiem – barwnikiem E110 nawet producent uczciwie ostrzega wytłuszczonym drukiem: „może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci". Na szczęście dzieckiem już nie jestem, ale na aktywność pewnie jakiś wpływ wypity izotonik miał, aczkolwiek niekoniecznie szkodliwy, bo treningi, przed którymi i w trakcie których go piłem, upłynęły mi dobrze.

OSHEE FOR RUNNER'S dostępny jest w butelce o pojemności 0,75 l. Na etykiecie poza składem znajdziemy także „Rekomendowany program spożycia". Producent zaleca picie OSHEE 30 minut przed treningiem, do 30 minut po treningu i ciekawostka – picie w trakcie treningu, ale tylko pod warunkiem, że trening jest dłuższy niż 30 minut. Przyznam, że albo niezbyt uważnie czytałem do tej pory inne etykiety, albo pierwszy raz spotykam się z tak uczciwym postawieniem sprawy, że picie podczas treningu trwającego do 30 minut nie jest potrzebne. Większa niż u innych izotoników objętość niestety przekłada się na wygodę, bo o ile picie go przed i po treningu nie powinno nastręczać problemów, o tyle zabranie go w rękę na dłuższy trening jest już sporym wyzwaniem. Butelka jest dosyć szeroka i trzymanie jej w ręce podczas biegu nie jest niestety zbyt wygodne.

Podsumowując, z pewnością OSHEE FOR RUNNER'S, jako izotonik dedykowany specjalnie dla biegaczy, pojawia się na rynku w idealnym momencie, kiedy moda na bieganie w Polsce wybuchła z niezwykłą siłą, a czy „OSHE Flex Kolagen Formula" podbije serca (i stawy) biegaczy, będziemy mogli przekonać się już niebawem.

do góry