Trendy w imprezach biegowych

Trendy w imprezach biegowych

Rosnąca popularność biegania jako sportu już dawno przestała być trendem, a stała się faktem. Polacy, nawet najbardziej zasiedziali kanapowcy, wychodzą na bieżnie i tartany. To z kolei owocuje masowo organizowanymi imprezami biegowymi, w których każdy biegacz, zarówno początkujący, jak i już doświadczony, może wziąć udział, sprawdzić się, a po wszystkim przywieźć do domu stosowną nagrodę.

Tak wysoki odsetek biegaczy zaczyna wpływać również na życie społeczne. Nie sposób zliczyć, ile w ciągu jednego miesiąca odbywa się w całym kraju imprez biegowych, a podczas weekendów praktycznie każdy rejon w Polsce ma do zaoferowania swój własny bieg. Skala i cel takich wydarzeń potrafią się diametralnie różnić: od lokalnych charytatywnych biegów, jak na przykład 4km przez łódzką Piotrowską, po wielkie festiwale, na które zjeżdżają sportowcy nie tylko z całego kraju, ale i z zagranicy. Masowe zainteresowanie wspólnym bieganiem zaczyna być coraz bardziej widoczne, również w planach na jesień. A niektóre z nowych kategorii doskonale odzwierciedlają popularność biegania wśród wszystkich Polaków, również tych całkowicie niedoświadczonych.

PRZEZ WSIE I STOLICE

O nowości zjawiska najlepiej świadczy fakt, że rok 2015 ujrzy dopiero drugą, trzecią czy czwartą edycję większości corocznych imprez biegowych. Nowe w gronie organizatorów są szczególnie małe miejscowości, organizujące biegi lokalnie, z założenia na niewielką skalę. Tym bardziej znaczące jest to, że się przyjęły, i że nawet tak niewielkie imprezy lub organizowane w ciągu tygodnia biegi, przyciągają wystarczająco wielu zawodników.

Obok niewielkich, dość tradycyjnych imprez, gdzie najczęściej spotykanymi dystansami są 5km, 10km i półmaratony, zaczynają powstawać również coraz mniej klasyczne atrakcje. Popularne są imprezy upamiętniające ważne historyczne wydarzenia, czego przykładem może być chociażby 25. Bieg Powstania Warszawskiego, znany nawet osobom w ogóle nie zainteresowanym bieganiem, albo 24. Bieg Solidarności. Zdarzają się wydarzenia organizowane synchronicznie w największych miastach Polski, wyścigi w bieganiu tyłem, czy biegi po schodach w wieżowcach. I chociaż daleko Polsce do Zachodu, gdzie podczas najdziwniejszych imprez uczestnicy mają okazję posmakować wina (Marathon du Medoc we Francji), pościgać się z Marsjanami (Martian Marathon w Dearborn, Michigan w USA), czy posłuchać heavy metalu (Rock&Roll Marathon Series), to i u nas uwidaczniają się nowe trendy.

Z DZIEĆMI I GRILLEM

Im większa impreza, tym większego przygotowania wymaga, a co za tym idzie – tym więcej zajmuje czasu. Przy takim natężeniu sportowych wydarzeń w kraju, zarówno organizatorom, jak i uczestnikom opłaca się urozmaicić poświęcony imprezie weekend. Przez to powstają atrakcje wokół głównej imprezy, zazwyczaj dostosowane do ludzi, którzy z racji wieku czy kondycji nie wezmą udziału w najważniejszych biegach. Przykładem takiego weekendu jest PZU Festiwal Biegowy, który w tym roku odbył się już po raz szósty, a który sponsoruje między innymi firma Jabra, producent słuchawek Sport Pulse, jednej z nagród podczas Festiwalu. „Festiwal” jest tutaj dobrym określeniem, bo chociaż rdzeniem imprezy pozostają biegi – na 10km, bieg górski, ultramaraton i Bieg Siedmiu Dolin, czyli całe 100km – to dookoła organizowane są również mniejsze  biegi. Bieg w Krawacie czy Bieg Kibica to już zjawiska o mniej sportowym, a bardziej rekreacyjnym charakterze. Dodatkowo podczas Festiwalu rozegrają się imprezy biegowe specjalnie przygotowane dla dzieci, co najmocniej świadczy o już rodzinnej naturze takich festiwali. Owszem, to biegacze pozostają w centrum zainteresowania, ale organizatorzy zrozumieli, że nieraz przywożą ze sobą całą rodzinę. Mężowie, żony i dzieci, jeśli nie są sami zainteresowani udziałem, to na pewno szukają rozrywki – w ten sposób imprezy biegowe stają się wielodniowymi festiwalami. I tak w rezultacie między poszczególnymi biegami grają muzycy, a wszystkiemu towarzyszą targi producentów i atrakcje, które jeszcze do niedawna w ogóle nie kojarzyły się ze sportem.

CO DALEJ?

Zważywszy na fakt, że popularność biegania jako dyscypliny w żaden sposób nie słabnie, można się spodziewać dalszego rozwoju w tym kierunku. Zróżnicowanie w dystansach, urozmaicone atrakcje i coraz większy nacisk na rozrywkowy aspekt imprez – to są trendy, które będą przybierać na sile. Nie oznacza to jednak, że zanikną mniejsze, bardziej tradycyjne biegi. Chętnych do uczestnictwa w imprezach jest tylu, że wszystkie sportowe wydarzenia mogą liczyć na duże obłożenie. Jednak z całą pewnością niektóre, szczególnie większe, rozwiną się w kompleksowe imprezy na dużą skalę. A wszystko to spowodowane jest jednym – że coraz powszechniej traktuje się bieganie jako rozrywkę, a nie tylko obowiązek.

Zdjęcie: Agnieszka Benecka

do góry