Runmageddonowe szaleństwo opanowało Sopot!

Runmageddonowe szaleństwo opanowało Sopot!

W weekend na sopockim Hipodromie, w okolicach Ergo Areny oraz plaży na granicy Gdańska i Sopotu odbyły się kolejne zawody z cyklu Runmageddonu. W ciągu jednego dnia rozegrano dwie edycje tych zawodów.

Do południa odbyła się impreza w formule Classic, a po zmroku rozegrano pierwszy w Europie, nocny bieg z przeszkodami w formule Rekrut, czyli na dystansie o połowę krótszym, niż w dzień. W obu imprezach wzięło udział prawie 2500 zawodników.

W sobotę Sopot po raz kolejny stał się polską stolicą ekstremalnych biegów przeszkodowych. Zawody rozpoczęły się o 8:30 rano, startem pierwszej serii Runmageddonu Classic. Uczestnicy pokonywali trasę o dystansie 12 kilometrów, na której organizatorzy przygotowali ponad 50 mniej lub bardziej wymagających przeszkód. Już od samego startu widać było, że nikt na taryfę ulgową liczyć nie może, bowiem uczestnicy na trasę ruszali obciążeni belkami drewna i workami z piachem. Aby dotrzeć do mety trzeba było po drodze zmierzyć się z przeszkodami, które na co dzień pokonują konie na sopockim Hipodromie, brnąć po pas w morskiej wodzie, przenosić ciężary lub czołgać się pod zasiekami.

Najszybszym zawodnikiem Runmageddonu Classic został Grzegorz Szczechla z Ustronia, który ekstremalną trasę pokonał w czasie 01:08:27. Najlepsza wśród kobiet okazała się warszawianka Joanna Zmokła, która na trasie spędziła 01:15:48. W klasyfikacji drużynowej najlepsza była WATAHA, przed Power Training oraz zespołem CrossandAktive Nysa. Najstarszym zawodnikiem w stawce był urodzony jeszcze w czasach II wojny światowej, 73 letni Grzegorz Rogala, któremu pokonanie 12 kilometrów i ponad 50 przeszkód zajęło 02:28:17. Udział w tej formule biegu wzięło blisko 1600 zawodników.

Od godziny 21:00 na trasę wyruszyli zawodnicy biorący udział w pierwszym w historii Nocnym Runmageddonie Rekrut. Z 6 kilometrową trasą, na której znalazło się 30 przeszkód i wszechogarniającymi ciemnościami walczyło ponad 800 zawodników wyposażonych w latarki – czołówki i apetyt na świetną zabawę. Niepowtarzalną atmosferę tego biegu tworzyły płonące wzdłuż trasy pochodnie. W środku nocy, organizatorzy powitali na mecie 15 tysięcznego uczestnika całego cyklu. Najlepiej z pokonywaniem przeszkód w ciemnościach poradził sobie Dariusz Kobzda, któremu dotarcie do mety zajęło 00:36:08. Najszybszą kobietą, która ukończyła Nocny Runmageddon Rekrut była Magdalena Szulc z czasem 00:45:08.

„Równo rok temu zorganizowaliśmy pierwszy Runmageddon w Sopocie, który na start przyciągnął prawie 800 osób. Dziś razem z nami bawiło się blisko 2500 zawodników, którzy przeżyli wspaniałe emocje oraz pokonali własne lęki i słabości. Dziś mieli oni okazję po raz pierwszy pokonywać tor przeszkód w nocy i z tego co wszyscy widzieliśmy taka formuła oraz jej niepowtarzalna atmosfera bardzo uczestnikom przypadła do gustu. Runmageddon to bieg dla wszystkich pokoleń. Serdecznie gratuluję 73-letniemu zawodnikowi, który pokonując Runmageddon Classic udowodnił, że niemożliwe nie istnieje! Ogromnym zainteresowaniem najmłodszych cieszył się specjalnie przygotowana dla nich strefa Runmageddon Kids. Już dzisiaj zapraszam do Myślenic, gdzie odbędzie się kolejna, tym razem górska edycja naszej imprezy!” – powiedział Jaro Bieniecki, prezes Runmageddonu.

Najsprawniejsi i najtwardsi zawodnicy rywalizowali w Runmageddonie Games, gdzie pula nagród wynosiła 2 tysiące złotych. Konkurencja rozgrywana jest na krótkim, bo zaledwie 200 metrowym torze przeszkód, jednak pokonanie którego wymaga od zawodników niesłychanej szybkości i siły. Tutaj bezkonkurencyjni okazali się Wojciech Sobieraj Małgorzata Szaruga.

Podczas całego dnia zmagań na sopockim Hipodromie, toczyła się również akcja społeczna #watchyourboobs zachęcająca kobiety do wykonywania profilaktycznych badań piersi. Uczestniczki oraz kibicki Runmageddonu robiły sobie zdjęcia bez stanika, za to z tabliczką zawierającą hashtag #watchyourboobs, a przedstawicielki Fundacji Rak’n’Roll opowiadały o sposobach samokontroli oraz możliwościach profilaktyki.

Runmageddon powróci do Trójmiasta w przyszłym roku, natomiast kolejnymi edycjami w tym roku będą październikowe Runmageddon Beskidy oraz Runmageddon Silesia.

Zdjęcie: BikeLife

do góry