Intensywność treningu biegacza

Intensywność treningu biegacza

Bieganie jest bardzo proste (tak mówią ludzie niebiegający), przecież każdy może to robić. Tak, to prawda, zgadzam się. Mówią też, że trening biegacza jest bardzo łatwy, wystarczy biegać. Nie, nie zgadzam się.
Trening siłowy w okresie przygotowawczym

Trening siłowy w okresie przygotowawczym

W poprzednim artykule (O cykliczności treningu siłowego w bieganiu) wspomniałam już o tym jak ważny jest okres przygotowawczy dla każdego biegacza, zarówno w treningu biegowym jak i siłowym. Teraz postaram się zaprezentować jak najlepiej wykorzystać ten czas na siłowni, jak ułożyć sobie plan treningowy, jakie ćwiczenia stosować, ile powtórzeń i serii wykonywać oraz z jakim obciążeniem ćwiczyć.
Droga do maratonu - Szkółka Staszewskich cz. 6

Droga do maratonu - Szkółka Staszewskich cz. 6

Maraton to magiczne słowo. Dla wielu to powód do tego, żeby od joggingu przejść do trenowania. Zawsze mówię: mądrzej niż Wojtek. Chociaż ostatnio zastanawiam się, że może nie mam racji.
Siła brzucha - Szkółka Staszewskich cz. 5

Siła brzucha - Szkółka Staszewskich cz. 5

Bieganie, to nie tylko bieganie. To też brzuszki, przysiady, wspięcia oraz rower, tenis albo siatkówka. Paweł właśnie się do tego przekonał.
Pierwszy trening Women's Run Wola!

Pierwszy trening Women's Run Wola!

Już w najbliższą sobotę, 30 kwietnia odbędą się pierwsze w tym sezonie zajęcia w ramach programu Women’s Run. Podobnie jak w ubiegłym roku, spotkamy się w Lasku na Kole, aby wspólnie, pod okiem trenera pobiegać na łonie natury. Zajęcia trwają 45-60 min. Ich poziom jest dostosowany do uczestników, dlatego każdy, nawet początkujący biegacz może dołączyć do grupy.
Biegaj sobie - Szkółka Staszewskich cz. 4

Biegaj sobie - Szkółka Staszewskich cz. 4

Sabina zaczęła bieganie krok po kroku, tak jak trzeba. Długo składała jedno, dwu, trzyminutowe odcinki. Wyszło z tego trzydzieści minut – i co dalej, panie trenerze?
Rozciągaj się po - Szkółka Staszewskich cz. 3

Rozciągaj się po - Szkółka Staszewskich cz. 3

Maryśkę poznałem na sztafecie Polska Biega. Kiedyś prawdziwa zawodniczka, teraz młoda babcia, postanowiła wrócić do biegania, najpierw rekreacyjnie, potem coraz szybciej. Ścigaliśmy się na najszybciej przebiegnięty kilometr na swoim odcinku. Nie zgadzaliśmy się tylko w jednym. Ja się po każdym odcinku sztafety rozciągałem (a przynajmniej usprawiedliwiałem, że zrobię to wieczorem), a Maryśka zgodnie ze starą szkołą odpowiadała: - Zając się nie rozciąga, a jak biega.

Następna strona
do góry