Związek jednak nie taki z betonu

Związek jednak nie taki z betonu

Polski Związek Lekkiej Atletyki podejmuje coraz bardziej kontrowersyjne decyzje. Do reprezentacji Polski są powoływane często osoby bez minimum, a te ze wskaźnikami są pomijane przy ustalani reprezentacji. Związek, porównywany często do muru, dzisiaj lekko pękł.

Po mocno krytykowanej decyzji ws. nie powołania do reprezentacji na Mistrzostwa Europy Karoliny Tymińskiej i Joanny Fiodorow zebrał wiele cierpkich słów. Kilka petycji i artykułów w tej sprawie przyniosło jednak efekt.

Dzisiaj na stronie pojawiła się informacja i oświadczenie samego prezesa dr Jerzego Skuchy.

W imieniu Zarządu PZLA informuję, że następujące zawodniczki zostały włączone do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy w Zurychu:
Joanna Fiodorow (rzut młotem) - po zmianie decyzji trenera bezpośredniego i unormowaniu współpracy na linii trener - zawodniczka,

Karolina Tymińska (7-bój) - po dodatkowych pisemnych informacjach trenera bezpośredniego.

Jerzy Skucha
Prezes PZLA (www.pzla.pl)

O ile to nie pierwsza taka sytuacja, to samo zachowanie dość pionierskie, bowiem wcześniej apele nie potrafiły nic zdziałać.

W tym roku dość głośno było o braku zgody na start najszybszej zawodniczki w kraju - Ewy Swobody na mistrzostwach kraju seniorów w Spale, ze względu na fakt, iż zawodniczka jest juniorką młodszą.

Kontrowersje wzbudził także fakt, nie powołania na Puchar Europy w wielobojach, Marleny Maj, medalistki mistrzostw kraju, zawodniczki, która spełniła wszelkie wymagania, by stanąć na bieżni w Toruniu i pomóc koleżankom w utrzymaniu. Decyzja o nie powołaniu, była tym bardziej kontrowersyjna, bowiem, środowisko jak i sam sztab szkolenia, wiedział o braku zainteresowania naszej najlepszej wieloboistki - Tymińskiej w tychże zawodach. Być może start Marleny Maj, byłby możliwy, gdyby sztab szkoleniowy słuchał głosów z zewnątrz, a nie udawał, że wie lepiej i jest najważniejszy.

Czy wstępny brak Karoliny Tymińskiej na listach zgłoszonych do mistrzostw Europy był odwetem za jej słabą postawę w Toruniu i nie dokończenie zawodów?

Czy oświadczenie prezesa i lekkie pęknięcie mogą świadczyć o nadchodzących zmianach? Oby tak.

Quo vadis związku?

do góry