Praga okiem fanatyka lekkiej atletyki

Praga okiem fanatyka lekkiej atletyki

Na cztery dni czeska o2 Arena stała się moim domem. Domem, do którego przychodziło się na półtorej godziny przed pierwszą konkurencją, a opuszczało już nocą dwie, dwie i półgodziny po zakończeniu zmagań. I kiedy przyszedł czas pożegnania się bieżnią w o2 Arena, to chciało się by to jeszcze trwało, choć jeden dzień dłużej. Dlaczego?

Powodów było wiele. Z miłości do lekkiej i chęci obcowania z nią jeszcze dłużej. Z uwagi na emocje i radość, jakie dostarczyli nam nasi reprezentanci. Przez możliwość przebywania z ludźmi, którzy żyją lekką i prowadzenia z nimi dyskusji o niej w kuluarach. Ale to nie jest główny powód żalu wynikające z rozstania z praską halą, ponieważ to wszystko przecież można odnaleźć również u nas. To czego u nas, jeszcze, się nie doświadczy to niesamowity klimat, jak potrafią stworzyć czescy kibice.

Kibice, którzy w sposób niesamowity dopingują swoich reprezentantów, zarówno wielkie gwiazdy takie jak Pavel Maslak, czy też mniej znanych lekkoatletów jak np. Aneta Moryskova. Kibice, których doping dla Jakuba Holusy potrafi przyprawić o ciarki i spowodować, że rozmawiając na zapleczu hali trzeba do siebie krzyczeć by się usłyszeć. Lecz, co ważne czescy kibice nie są szowinistyczni, nie skupiają się wyłącznie na swoich. Kibice czescy „czują lekką”. Znakomicie wychwytują to, co się dzieje na bieżni i wspierają lekkoatletów, wszystkich. Poza tym, że Czesi czują lekką to można powiedzieć też, że w pewien sposób żyją nią. Przez wszystkie dni zmagań przez o2 Arenę przewinęło się 52 284 widzów.

Przeważnie podczas sesji porannych na tego typu zawodach pewnym problemem jest frekwencja i ilość kibiców na trybunach. Nie w Pradze, gdzie podczas sesji porannych na widowni zasiadało sporo fanów. Nawet dnia „0” kiedy odbywały się raptem trzy konkursy kwalifikacyjne (kula kobiet i mężczyzn oraz skok w dal mężczyzn) na trybunach byli kibice, którzy głośno dopingowali. I chyba rozstanie się z tymi kibicami i świadomość, że u nas tego będzie brakować powodowały, że z Pragą ciężko było się rozstać. Z Pragą, w której „Fanoušek je součástí týmu”.

do góry