Lekkoatletyka sport dla każdego? (2/4)

Lekkoatletyka sport dla każdego? (2/4)

Lekkoatletyka jako sport jest dyscypliną najbardziej wszechstronną i ogólnorozwojową spośród wszystkich. Można ją trenować już od małego czerpiąc z tego wiele korzyści. Czy lekkoatletykę mogą trenować jednak wszyscy?

Część 2. Aspekt finansowy

Lekkoatletyka jako sport bardzo widowiskowy od lat boryka się z pewnego rodzaju niesprawiedliwością i jak większość dyscyplin sportowych w ostatnim czasie problemami finansowymi. Pomimo wielu zasług i medali Igrzysk Olimpijskich jest dyscypliną często zapominaną czy pomijaną w podziale środków.

Część zawodników, która nie urodziła się z międzynarodowym talentem czy w zamożnej rodzinie zaczyna przygodę niemalże od zera często trenując w najtańszym sprzęcie i w najgorszych możliwych warunkach - dopiero z biegiem lat, stopniowo dorównując lepszym zawodnikom ciężką pracą, samozaparciem i wysoką dyscypliną. Jedynie niewielka cześć zawodników prezentujących dobry poziom krajowy czy międzynarodowy (w różnych grupach wiekowych) jest w stanie poradzić sobie finansowo za sprawą wsparcia ze strony bogatego klubu, rodziców czy sponsora indywidualnego o którego w lekkoatletyce bardzo ciężko...

Lekkoatletyka to sport pełen wyrzeczeń, zarówno w kwestiach rozrywki czy spotkań ze znajomymi jak i również finansowymi. Brak pieniędzy w klubach i okręgowych związkach lekkiej atletyki zamyka często drogę do kariery wielu zawodnikom, których po prostu nie stać na wyjazd na obóz sportowy czy zakupienie butów sportowych pozwalających na wygodny trening czy zwyczajny start na zawodach.

Słabo zarządzane związki, klubu oraz sekcje pod wieloma względami (np. promocji i rozwoju) powodują zacofanie wielu z nich i brak pomysłów na pozyskanie dodatkowych środków finansowych. Dla wielu z nich jedynym źródłem finansowania są często pieniądze z miejskiej kasy czy symboliczne wsparcie sponsorów, a niejednokrotnie rodziców. Pomimo sporego doświadczenia i zasług wielu osób na wyższych stanowiskach, brak chęci rozwoju i wpuszczenia świeżości do klubu czy związku zabija powoli chęć "bycia" trenerem, działaczem czy zawodnikiem. Ciągle dokładanie do pasji jaką jest ten sport (bo jak inaczej nazwać zajęcia, za które nie dostaje się złamanego grosza) zniechęca z czasem każdego, nawet największego pasjonata czy upartego zawodnika.

Niestety znaczna część lekkoatletów mogąca w przyszłości podnieść poziom sportowy kraju czy dorobek medalowy różnych imprez, potrzebuje wielu lat treningów by dorównać zawodnikom obdarzonych talentem i warunkami, ale z drugiej strony często i lenistwem. Znaczna ilość młodzików, juniorów młodszych i spadająca ilość juniorów, młodzieżowców i seniorów to wynik złego zarządzania i brak starań o polepszenie losu często zapomnianych przez szkolenie zawodników. Brak nawet najmniejszego zainteresowania w stosunku do zawodników kończących szkoły średnie i wybierających studia często ze względu na przyszłe możliwości finansowe, kończy trenować mając nawet nie jeden medal mistrzostw kraju. Nikt kto poważnie zastanawia się nad przyszłością, nie wybierze sportu czy kierunek studiów, łączącego go ze sportem, który nie da ani prac ani najmniejszych pieniędzy na skromne życie.

Kilkadziesiąt godzin tygodniowo na treningach i nauka na uczelni nie dają szans pracy (a praca i nauka pozbawiają chęci do treningu) i zarobienia na podstawowe środki życia, a co dopiero na odżywki czy sprzęt sportowy. Brak wsparcia ze strony rodziców to często brak kontynuacji przygody ze sportem. Brak zawodników to brak sukcesów, a brak sukcesów to brak sponsorów i wsparcia finansowego. Jeśli lekkoatletykę nadal w kraju będzie trenować się jedynie do 18-20 roku życia nigdy nie wyjdziemy z dołka w jakim jesteśmy obecnie. A garść zawodników, która stanowi pień i wyróżnia się poza Polską zestarzeje się "bezpotomnie".

Czytaj także: Lekkoatletyka sport dla każdego? (1/4)

Powiązane artykuły

do góry