emo Zabiegani w górach

Zabiegani w górach

Jeśli ktoś z Was lubi góry w co nie wątpię i zapewne biega nie koniecznie w samotności to Polecam!!! Bieg Rzeźnika- (w ub roku z Damianem zaakcentowaliśmy sztafetę zabieganych również na tym biegu.)
www.biegrzeznika.pl/index.php/regulamin

Też mi się to marzy :lol: :) ale to chyba jeszcze trochę :D nie wiem czy przyszły rok, czy nie dalej 8) jednak idea biegów nazwijmy to "nietypowych" przypadła mi do gustu :lol:

"Jeśli chcesz coś wygrać przebiegnij 100 metrów. Jeśli chcesz coś przeżyć przebiegnij maraton."
www.jaqb.flog.pl

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

Jeśli ktoś z Was lubi góry w co nie wątpię i zapewne biega nie koniecznie w samotności to Polecam!!! Bieg Rzeźnika- (w ub roku z Damianem zaakcentowaliśmy sztafetę zabieganych również na tym biegu.)
www.biegrzeznika.pl/index.php/regulamin

Oj, kusisz Verdi, kusisz ...
Nie planowałem jeszcze w tym roku na żadnego biegu ultra, ale może już czas :?:

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

oj Verdi wyowlujesz mnie do komentarza... pisze nie dlatego ze tacy najlepsi jesteśmy ale dlatego ze... w przypadku Rzeznika to Drodzy Zabiegani lepiej sie zastanowcie, wcale nie musicie o nim marzyc czy zdobywac sie na chec wziecia udzialu w nim, lepiej zostawcie Go wspokoju On jest tylko dla Wybranych...8) bo jest to bieg trudny, dlugi i dosc meczacy, wymagajacy "minimalnego" juz doswiadczenia biegowego, "minimum" solidnego rocznego przygotowania, duzej determinacji w wyznaczeniu sobie celu i osiagnieciu go, "twardego" charakteru, "pieknego" zaplecza serwisowego rowniez nastawionego na sukces, no i przede wszystkim "kompana" takiego ktory jest nie tylko kumplem ze sciezek biegowych ale prawdziwym przyjacielem ktoremu mozesz zaufac na liczacej 80km trasie, bo trasa gorzysta po kilka tysiecy metrow pod gore a czasem nawet z gory kilkaset metrow w dół, trasa jest kreta i niebezpieczna, jak to w Bieszczadach bywa sa "Stwory okropne" niespotykane na naszych wyzynach: rysie, niedzwiedzie, a nawet sępy ktore rozszarpia i zezra Cie drogi czytajacy gdy ze zmeczenia samemu padniesz przed Połoninami... partnerzy potrafia sie poklocic gdy jeden na szczycie drugi na dole... a i bieg zaczyna sie pozna noca i dla wielu konczy o północy... nogi twardnieją jak skały, gesia skorka przelatuje cie na sama myśl o Smerku, deszcz nie ustaje, pot spływa po czole a Wy wciaz biegnac dajecie z siebie wszystko... tego bolu juz nie czujesz ... smak przygody i zapierajace dech piersiach widoki powoduja ze nogi same niosa, co raz wyzej i wyzej, tam gdzie jest ... bo to nie jest Bieg dla "dzieciakow" to jest Bieg Dla Dwóch Twardzieli ktorzy nie zapominaja o Sobie bedac na "dachu Bieszczad"... a najtrudniejsze w tym wszystim to:... włąsnie!... znalezc tą Jedyna Osobę ktora Razem z Toba Da Rade... mnie sie to udało ale czy Wam się uda?
2KołaiPasja

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

I właśnie z tych powodów jakie napisałeś Rzeźnik jest moim marzeniem. Z resztą jest na liście 100 rzeczy, które chcę zrobić póki jestem :>. Plan: 2011r.
Pozdrawiam - Grzesiek ( )

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

Akcja Górki:
planowany wypad w Taterki 2/3 kwietnia, chetni zglaszac sie :D
nikdy neprestavaj verit ,Moj sen bol splneny

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

I właśnie z tych powodów jakie napisałeś Rzeźnik jest moim marzeniem. Z resztą jest na liście 100 rzeczy, które chcę zrobić póki jestem :>. Plan: 2011r.

maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&...7&code=7871&bieganie

Jak mój pratner zechce i czasy starczy to w przyszłym roku zrobimy come back.
Może ktoś jeszcze ?
PS. Muszę powoli uciekać z biegów ulicznych ponieważ .... :wink:

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

Będziem 3mać. :)

dz:-) Grzesiu, wszystko przygotowane, ruszam rano, gdyby ktros chcial mi pomachac to zapraszam na dworzec :D
nikdy neprestavaj verit ,Moj sen bol splneny

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

Kierat już prawie od 20 godzin. Kciuki zaciśnięte. Za rok-dwa może pokuszę się, choć wolałem ERNO zacząć od Harpagana.
Pozdrawiam - Grzesiek ( )

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

KIERAT ZDOBYTY !!!! prawie 29 godzin marszobiegu w extra mega survivalowo hardcorowo ciezkich warunkach, limit wynosil 30h czyli skonczylismy godzine przed , ale to co sie dzialo na trasie a szczegolnie na punkcie kontrolnym nr 13 przy scianie deszczu, przejdzie do historii KIERAT-u, np Ja ratowalem sie kocem ratunkowym, ludzie cieszyli sie ze przezyli, relacja wkrotce jak dojde do siebie od piatku spalem raptem 6godzin po maratonie.
w mojej grupie byli sami twardziele m.in biegaja Rzeznika, stwierdzili ze Rzeznik dla nich byl latwiejszy
ps.wystatowalo 503 osoby, ukonczylo 231 wkotce wiecej info
pozdrawiam

uff jak fajnie w domu :D
nikdy neprestavaj verit ,Moj sen bol splneny

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Zabiegani w górach

ps.2 oczywiscie caly KIERAT przebylem z logo Zabiegani na piersi, kilka osob poznalem ktore beda za tydzien u nas w czewie :D
nikdy neprestavaj verit ,Moj sen bol splneny

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Moderatorzy: verdi  Kossak  

Stronę wygenerowano w 0.232 sekundy.

do góry