Dołączył: 04 Maj 2006 Posty: 3411 Skąd: Warszawa, Polska, Europa
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 08:03 Temat postu:
joycat napisał(a):
Przyczynek do poznawania historii Łosiowych Błot i napotykanych na naszej trasie reliktów architektury wojskowej - temat dyskutowany często podczas łosiowań; obejrzyjcie i przeczytajcie:
A przewijając w dół tę stronę, zauważycie jeszcze dwie fotki z Łosiowych:
http://fociarz.blog.pl/
Dzięki, Joycat, za ten historyczny namiar. Wiele miejsc na naszej łosiowej trasie, ale także i na moich wolskich ścieżkach (fort Bema przy Powązkach) nabrało dla mnie nowego znaczenia. _________________ Poza najdalej wysuniętym bastionem zmęczenia i bólu odkryjemy pokłady mocy i ukojenia, o jakie samych siebie nie podejrzewaliśmy; źródła obfite i nienapoczęte, ponieważ nigdyśmy wcześniej się do nich nie przebili. William James
Na tym zdjęciu widać rozlokowanie masztów. Każdy stał na czterech nogach więc takich podpór jak na zdjęciach Fociarza, powinno być 40.
A takie okrągłe, betonowe , z dziurą od góry i z boku, podobne do bunkrów czy stanowisk strzelniczych (gdzieś takie widziałem) to podobno też podstawy pod jakieś elementy radiostacji.
_________________ SBBP.PL
Dołączył: 23 Wrz 2003 Posty: 2205 Skąd: Warszawa - Bemowo
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 10:27 Temat postu:
To by się zgadzało - tak teraz przypomiam sobie, w których miejscach mijamy te elementy podstawy masztów, to chyba głównie wzdłuż tej drogi do Latchorzewa, do której skręcamy od torów na 2-gim kilometrze.
A może zrobimy sobie kiedyś wycieczkę biegową w poszukiwaniu śladów pozostałych masztów? Kierując się schematem narysowanym na tej mapie? Fajnie byłoby zlokalizować wszystkie, szczególnie te po drugiej stronie Radiowej. _________________ The long run is what puts the tiger in the cat ***
Wyprawa poszukiwawcza mi sie bardzo podoba. Moze dla wiekszej zabawy zróbmy poszukiwania w nocy. Bedzie trudniej i bardziej emocjonujaco a moze przy okazji potkniemy sie o śpiacego łosia?
Jak te maszty wygladały? Bo mi te 4 nogi jakos nie wchodzą? Myślałem, ze to maszt prosty z odciagami? _________________ a ja biegne i biegnę i nic mnie nie zatrzyma
Głupota zabija!
Mam kolegę, który zajmuje się "poszukiwaniem skarbów" Chodzi z wykrywaczem metalu po różnych dziwnych miejscach i odnajduje naprawdę ciekawe rzeczy. On mówił mi swego czasu o tych masztach i wskazał forum takich pasjonatów którzy tropią historię. No i to zdjęcie z takiego właśnie forum pochodzi.
Te maszty stały miej więcej tak jak ustawiłem te żółte pineski, wzdłuż zielonej linii, a ta żółta kreska to trasa niedzielnego biegu zmodyfikowana o dobieg do płyty lotniska. Nie ma naniesionego jeszcze najbardziej na północ wysuniętego dziesiątego masztu. Jak widać niektóre mijamy bardzo blisko. Dokładność przypuszczam +/- 15 m
Dołączył: 23 Wrz 2003 Posty: 2205 Skąd: Warszawa - Bemowo
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 11:21 Temat postu:
Forum, o którym piszesz Kociembo, to może być na przykład to: http://www.werttrew.fora.pl/index.php Pasjami ich czytuję w wolnych chwilach; Fociarz również się na tym forum udziela.
Chłopaki, to kiedy robimy wyprawę poszukiwawczą??
Pit, może być i w nocy, tzn. lepiej po prostu wieczorem, po zapadnięciu zmroku, chociaż wydaje mi się, że:
na tym odcinku po drugiej stronie Radiowej szukanie tych elementów w ciemnościach może być bardzo utrudnione. Kojarzysz tę ścieżkę prostopadłą do Radiowej, którą biegniemy ok. 300 m po przekroczeniu ulicy, a potem skręcamy ostro w prawo? Linia ustawienia tych masztów stanowi przedlużenie tej ścieżki, a jak sobie przypominasz, ta ścieżka nie leci prosto, tylko zakręca. Szukanie więc tych elementów wiązać się będzie z głębokim wejściem w chaszcze - może być trudno. W dodatku to teren podmokły, i żebyśmy się po ciemku nie potopili w bagnie _________________ The long run is what puts the tiger in the cat ***
Dołączył: 12 Kwi 2006 Posty: 1021 Skąd: W-wa Bemowo/WKB Meta
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 12:54 Temat postu:
...jestem zaaa...taka wyprawa ...odkrywcza z szybkoscia odkrywców to cos dla mnie na dzień dzisiejszy z moim zdrówkiem!!! _________________ www.wartburgradikalz.com
Przepraszam, że od razu nie podałem adresu tego forum. Strona ciekawa, z bardzo zachęcającym tytułem "ODKRYWCA -WSZYSTKO O SKARBACH I PRZYGODZIE"
Ten mój kolega ma prawdziwego hopla na punkcie latania po takich dziwnych miejscach z wykrywaczem. Kiedy jesteśmy u znajomych w na działce to on całymi godzinami lata po lesie i przynosi zawsze jakieś ciekawe rzeczy. Ostatnio wprawił mnie w osłupienie kiedy przyniósł cały worek ołowianych kul z kartaczy (a może z muszkietów ? ) które zamierzał przetopić na wędkarskie ciężarki. Ja myślałem, że takie kule to mają jakąś niesamowitą wartość, a okazuje się , że to historyczny złom i nikt specjalnie się tym nie ekscytuje. Fajna zabawa i bardzo pobudza wyobraźnie.
Link który podaję odsyła bezpośrednio do tego wątku o radiostacji, ale warto pobuszować głębiej. Pewnie można tam znaleźć mnóstwo ciekawostek.
http://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=23470 _________________ SBBP.PL
Po Lasku Bielańskim poszukiwacze skarbów też kiedyś chodzili.
Są tu pozostałości po niemieckich okopach.
Największy skarb jaki widziałem to zardzewiały pilnik i trochę drutu
Nie wiem dlaczego nie zabrali pilnika, w końcu mógł należeć do budowniczych Polski Ludowej
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 21:34 Temat postu: Re: Witam
pyza napisał(a):
Świerzak chce się do Was podłosiować.
Dzisiaj po pracy idę do kina, więc się nie wyrobię,
a w niedziele... robicie bieganie ze święconką?
ja jestem za.
Ja akurat jestem przeciw. To znaczy, nikomu nie bronię, ale sam nie biegam. Niedziela Wielkanocna ma dla większości ludzi inny porządek dnia niż każda inna niedziela. Ale... Osobiście piszę się na bieganie w poniedziałek - według porządku niedzielnego. To znaczy o 7, niezależnie od tego, czy będę sam, czy też będzie ktoś jeszcze. Jeśli o 8 ktoś przybędzie, to może skuszę się na drugą pętlę, choć niczego nie obiecuję, bo po operacji zgubiłem kondycję. _________________ Pierwsze prawo rozwoju systemów dynamicznych: Po otwarciu puszki z robactwem, jedynym sposobem ponownego zamknięcia go, jest użycie większej puszki.
emalia: maciaszczyk[w domenie małpą popularnie zwaną]gmail.com
Dołączył: 04 Maj 2006 Posty: 3411 Skąd: Warszawa, Polska, Europa
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 21:38 Temat postu:
Koncepcja dyngusowego biegania porannego po ŁB nawet mi odpowiada, choć myślałem też o jakimś samotnym a dłuższym wypadzie do Puszczy Kampinoskiej (ok. 20 km). A może nie samotnym? _________________ Poza najdalej wysuniętym bastionem zmęczenia i bólu odkryjemy pokłady mocy i ukojenia, o jakie samych siebie nie podejrzewaliśmy; źródła obfite i nienapoczęte, ponieważ nigdyśmy wcześniej się do nich nie przebili. William James
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach