emo Nasze wysTTępy

Nasze wysTTępy

To wielka Tragedia, wielokrotnie przyjeżdzał do Szczecina na zawody, szczególnie te triathlonowe, super facet i zapalony sportowiec!!! Śledziłem jego profil na stravie, cały czas w ruchu, wielki entuzjasta sportu, biegacz, kolarz i pływak! To sie w głowie nie mieści :( Wielka strata. Niech spoczywa w spokoju
Załączniki:

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Ja go poznałem na maratonie w Krakowie jak byłem z Grabim i jeśli mnie pamięć nie myli to był wtedy dwa razy taki. Wesoły  Grubas z aparatem. 
Najważniejsza jest...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Czesć ;)
Dziś miała miejsce kolejna edycja City Trail, bieg drugi w którym wzieli nasi znani i lubiani (choć nie wszyscy) członkowie :hmmm:
Na szybkiej, niebezpiecznej i malowniczej trasie w Puszczy Bukowej wokół Jeziora szmaragdowego w szranki stanęli fani niedzielnej aktywności sportowej i krzewienia kultury fizycznej w miejscach gdzie często tej kultury brakuje!
NTom - 19:50
Stachu - 20:06
Rascal - 21:25
Patrycja NTomowa - 23:56 (w drużynie TT Szczecin)
z uwagi na nasze profesjonalne podejście do biegania i izotonicznego stylu zycia, wyniki w podane w brutto :D
Dodatkowo dali o sobie słyszeć:
WojTTek - 18:12 Parkrun Szczecin
Marinero - 20:49 Parkrun Świnoujście
Ponadto Przemek był widziany w karkonoszach przez stado dzików happy-smiley
Gratulacje dla Wszystkich i jednoczęśnie zapraszamy na kolejne biegi aby sławić markę TT Szczecin :dzieki:
pozdr. Mięczaki

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Sztafeta dla życiai zdrowia!

Do tej pory TTSzczecin kojarzone było jedynie ze wspieraniem lokalnych browarów,
licznymi skandalami a także świetnymi wynikami w sporcie, nie tylko
biegowym. Jednak w dniu dzisiejszym grono ściśle wyselekcjonowanych
„młodzieńców” wzięło udział w Sztafecie Uśmiechu do której
doszło na terenie jeziorka przy ul. Derdowskiego w Szczecinie. To
bardzo słuszna inicjatywa prowadzona przez znajomego biegacza, która
ma na celu wsparcie dla chorych dziewczynek. Nie mogliśmy przejść
obojętnie obok takiego wydarzenia, dlatego TT Szczecin wzięło w
tym udział. Formą zawodów była sztafeta 4 x mila (ta mila w tym
przypadku to ok. 1500 m).Pieczę iodpowiedzialność nad stworzeniem drużyny objął Rascal, znany
ultra i miłośnik psich zaprzęgów. Wytypowana czwórka wg jego
planu musiała rywalizować z najlepszymi. Nowatorskim pomysłem
miało być wystawienie do sztafety zawodników, którzy nigdy
wcześniej nie biegali takiej formuły zawodów. To miało zapewne
zdezorientować przeciwników i wprowadzić element tajemniczości
tak lubiany przez Rascala. Do ostatnich dni przed startem nieznany
był finalny skład, trener wielokrotnie zmieniał decyzję, gdy
okazywało się, że ktoś nie sprosta bądź nie osiągnął
oczekiwanych wyników. Jak sam mawiał w jednym z wywiadów:
„..podczas naboru i selekcji musiałem kierować się wyłącznie
fachową oceną możliwości zawodniczych, nie brałem pod uwagę
osobistych relacji bądź przyjaźni z zawodnikami..”. Wszystkich
zaskoczyło na pewno to, że sam trener swój udział w sztafecie
uznał za konieczny aby cokolwiek nabiegać drużynowo. Dziwi tym
bardziej bo sam trener znany jest jako biegacz górski ultra a
sztafeta to przecież bieg sprinterski, ale jak wiemy z trenerem się
nie dyskutuje.
Na ten dzień sztafeta zaprezentowała się w składzie, kolejno: Stachu, Rascal,
Radek aka Richii, Sebastian. Trener wykazał się świetnym wyczuciem
i nosem ponieważ nasi reprezentanci ukończyli zawody na 2 m-cu.
Jednocześnie udało się wspomóc szczytny cel, dobrze bawić i
sprawdzić wiosenną dyspozycję.
Ciekawski izorientowany fan TT zapewne zna członków sztafety ale czy
wszystkich. Otóż nie, biegł z nami nowy narybek, świeża krew,
Radek to objawienie sezonu 2018. Przebojem wszedł do szczecińskiego
świata biegowego. Sam trener Rascal zwykł już mawiać, cyt.
„..dostrzegam w tym młodym człowieku talent jaki sam miałem ok
10 lat temu, wierze że rozwinie się dalej..”. Prawdopodobnie już
w tym sezonie i to niebawem wstąpi do TT Szczecin albo to TT
Szczecin wstąpi po niego, bo tylko taki klub może mu zapewnić
właściwy progres i rozwój.
Sam trener jakzawsze skromny odpowiada, że to zasługa całej sztafety ale jak
wiemy z nieoficjalnych źródeł pojawiły się lukratywne oferty ze
świata.
TT Szczecin –jesteśmy z Was dumni i tak dalej.
Pozdr. Mięczaki
Załączniki:
Za wiadomość dziękuje Tomek W, Rascal

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Orientering(nie)zawodowy czyli TT Szczecin w lesie!

Włóczykij to w grafiku TT Szczecin impreza już kultowa i obowiązkowa, więc
podczas tegorocznej edycji nie mogło zabraknąć członków tej
legendarnej drużyny. Coroczne sukcesy, mniejsze lub większe tylko
potwierdzają że taka formuła zawodów nie ma przed naszymi
członkami żadnych tajemnic. Czarnym koniem według znawców biegów na orientację miał okazać się Adaś,
który chciał udowodnić, iż zeszłoroczne „potknięcie” było
jedynie przypadkiem a także wyjaśnić sobie z Rascalem
niewyjaśnione sprawy. Miał być jak najbardziej zaczepny rzep na
psim ogonie, jak najsilniejszy magnes, jak butapren i w końcu jak
Chuck Norris, którego historia nierozerwalnie połączona była z
Wietnamem. Treningi, tryb życia, wszystko podporządkowane było pod
ten start. Na kilka dni przedstartem pojawiły się również bardziej medialne informację na
temat pretendentów do dystansu 50 km, tylko tego dystansu. Bo jak
się okazało nie napisano nic na temat zawodowców z krótszego 25
km dystansu, zapomniano nawet o mistrzu na 25 km niejakim Rascalu, co
skutkowało smutkiem na jego twarzy. Ale nie zapomniano o Tomaszu W –
zeszłorocznym zwycięzcy 50 km. Gryfiński redaktor w sposób
rzetelny i profesjonalny znalazł dojście do imponujących wyników
sportowych tego utytułowanego zawodnika TT Szczecin, typując go na
obrońcę tytułu. Powiało tak jakby sławą i prestiżem, która
pewnie wpłynęła na naszego członka motywująco i krzepiąco.
Możliwe, iż czuł się jakby był już w ogródku i witał się z
gąską, możliwe…
Po ostatniej nieobecności, powrót zadeklarował NTom, człowiek który do
nawigacji używa jedynie księżyca, nawet w pochmurną noc. Ponoć
dużo ćwiczył, bawił się kompasem, przebrnął przez całą
literaturę z tematu jak nie zgubić się w lesie oraz ABC survivalu.
Trzonem zespołu nadystans 25 km miał być znany Rascal i szybki Stachu, którzy od lat
sporo mieszają podczas Włóczykija.
Pogoda i warunki wdniu startu dopisały, zawodnicy a autobusach zostali dowiezieni do
Chlebowa na miejsce rozpoczęcia zabawy. Na dystansie 25 km, gdzie
startowała większość naszych dzielnych TT-owców, wystartowało
ponad 200 osób, więc konkurencja była sporo. Emocje, stres,
podjaranie, mapy w rękę i ogień. Początkowo kierunek Puszcza
Bukowa, duże zagęszczenie PK na małym obszarze, trudne
ukształtowanie terenu. Chwilami kanonady czołówek w lesie, które
świetnie oddają kwintesencję włóczykijowego klimatu.
Poszukiwania, nerwy, błędy w nawigacji. Drużyna TT w składzie
Adaś, Ntom, Rascal, Stachu, dzielnie sobie radziła i z 2-minutową
stratą do lidera wbiegła na punkt stop mieszczący się w budynku
OSP Radziszewo. Na miejscu szybka ocena sytuacja, myśli w głowie
typu „ale jesteśmy świetni”, „idziemy jak burza”, „ale
fajnie, że Ntom się nie zgubił” motywowały i dały kopa na
drugą część wyścigu. Kilka minut, gulaszowa, naleśniki, jakiś
pierożek plus nawadnianie i jazda dalej. Wybiegliśmy razem z
liderem, młodym i utytułowanym mistrzem biegów na orientację
Krystianem Petersburskim, znanym w Szczecinie i nie tylko. Na tym
etapie wyścigu punktów już mniej, dłuższe odcinki między nimi.
Szybkie specjale, które dawały w kość i tylko potęgowały u
zawodników uczucie wyczerpania i zmęczenia. Do ostatniego punktu w
terenie równa walka, bark w bark. A po ostatnim przyłożeniu
perforatora do karty kontrolnej… atak, resztkami sił, ogień ile
fabryka jeszcze dała, byle nadrobić niewielka stratę i pokonać
słabości i organizm, który mówił „już dość, zwolnij”.
META. Chill, tętnow dół, dupa na stołek, koniec. Udało się, TT Szczecin broni
tytułu na dystansie 25 km, wcześniejsza strata nadrobiona i razem z
Krystianem mamy pudło. Ależ były emocję.
Kilka minut później wpada Tomek W. i Fenix z dystansu 50 km (od lat zapisywany ale
dopiero teraz wystartował), niestety miny smutne, prawdopodobnie z
siłą powstrzymywane łzy. Jak się okazało, nie udało się.
Problemy z nawigacją, nie ten dzień, brak formy a także możliwy
sabotaż ze strony luftwaffe podczas turnusu rehabilitacyjnego Tomka
na terenie Niemiec, dwa tygodnie przed startem. Ale wszyscy znamy to
z doświadczenia, nie każdy start to zwycięstwo, to co nas
najwięcej uczy a w szczególności pokory, szacunku i chęci dążenia
naprzód to właśnie porażki, taki urok sportu, za to go kochamy.
Na pochwałę zasługuję również Przemek, który ukończył bieg i wzorowo
wypełnił powierzone mu zadanie, polegające na rozpijaniu tanim
winem ewentualnych konkurentów TT Szczecin. Obecny również Dobi,
wracający do poważnego biegania, miło było spotkać.
Z hitów to zaginiony syn TT, Łoookasz, enigmatyczna postać od lat biegająca w
gryfińskim biegu. Szacun za ukończenie długiego dystansu i
zaliczenie wszystkich PK. Nie był trzeźwy na mecie ale nie to się
liczy, dumnie sławił markę TT Szczecin.
To koniec, udany powrót do Gryfina, za rok na pewno tu ponownie będziemy,
wyciągniemy wnioski i powalczymy jak zawsze z sercem.
Sam Włóczykij jakzawsze świetna organizacja, podejście ludzi, atmosfera, chce tu się być.
Dziękujemy i gratulujemy wszystkim uczestnikom.
Pozdr. Mięczaki
Za wiadomość dziękuje Grabi, Efrets, Lookasz, Rascal

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Powoli zaczyna się sezon startów 2019 i nasi członkowie już mocno działają:
PARKRUN SZCZECIN
- Wojtek "Kropek" Cieślukowski 19:50
PÓŁMARATON GDYNIA
- Robert "Marinero" Derda 1:20:58
- Sebastian Szotowicz 1:30:15 (wynik uwzględnia karę za bycie zbyt szybkim, wiecej info u źródła)
- Arkadiusz "MeWho" Misiak 1:41:18
BIEG ZAŚLUBIN KOŁOBRZEG
- Robert "Grabi" Grabsztunowicz 1:02:29
PYRZYCKA SZYBKA DYCHA
- Stachu "Szybki" Rutkowski 39:26

Gratulacje i czekamy na więcej :)
pozdr. Mięczaki
Za wiadomość dziękuje marinero, Grabi

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Ja na razie mam SB :D Szkoda, że do 16km leciałem z balonikiem na 1:45, ale to efekt sobotnich treningów spod TTablicy. nie ma jak zrobić połowkę na szyderze ;-) Oczywiście 5PLN w kieszeni miałem cały czas :P
Do lata PB na wszystkich dystansach gwarantowane !

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

meWho wrote:
Do lata PB na wszystkich dystansach gwarantowane !
I tego sie trzymajmy :ok:
Za wiadomość dziękuje meWho
Najważniejsza jest...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Trailowy Półmaraton Bażyna
W minioną niedzielę TT Szczecin na gościnne wojaże udało się do Pogorzelicy, gdzie miał miejsce Półmaraton Bażyna. Ponoć trudna trasa z legendarnym podbiegiem zachęciła bardzo naszych górskich wyjadaczy czyli Domela i Rascala do podjęcia wyzwania, pojawił się również znany fanom uczestnik Spartatlonu Grabi oraz znany z bycia lubianym Stachu.
Nasi czołowi zawodnicy do tego stopnia byli skupieni na starcie, że znany logistyk Rascal zrezygnował z powożenia dorożką i trasę Szczecin – Pogorzelica spędził na tylnym siedzeniu w pozycji półleżącej aby zminimalizować wysiłek. Od kilku dni lokalne media rozpisywały oraz zasypywały nas informacjami na temat naszych reprezentantów. Po tym jak zeszłoroczna pierwsza edycja nie przyciągnęła „biegaczy na etacie”, oczekiwania i apetyty były spore.Trasa jak reklamował organizator prawie w 100% prowadziła przez dukty leśne, a start i meta znajdowały się na terenie ośrodka wypoczynkowego Bażyna. Dystans lekko wydłużony przez organizatora tak że wyszło ok. 22 km.
Start przypadł na godzinę 12. Od razu widać było, że zjechało się kilku „potrafiących” biegać szybciej utytułowanych zawodników i nie będzie tak słodko jak być miało. Mocny start na pierwsze (z czterech ) zapoznawcze kółko, każdy badał techniczne aspekty trasy i zaczął się rozkoszować pięknymi widokami, inhalować morskie powietrze i walczyć z wysokim tętnem. Nie jeden debiutant Bażyny wyczekiwał chyba epickiego oraz owianego już sławą podbiegu, który ponoć z lokalnych podań, potrafi z twardych mężczyzn zrobić małe zapłakane dziewczynki. Faktycznie biegnąc ze średnią +/- 4:00 ciężko było łyknąć bez wysiłku ten dwuetapowy ok. 400 metrowy podbieg. Kto nie mógł biec ten wchodził, wczołgiwał się, bądź pokonywał go na plecach innych ale każdy dał radę. Po pierwszym kółku było już wiadome czego się spodziewać, tak więc nasi championi kontrolowali bieg, walcząc o dobre lokaty.
Na mecie pojawili się kolejno:
- 6 m-ce Domel 1:28:54
- 10 m-ce Stachu 1:33:37
- 11 m-ce Rascal 1:34:50
- 55 m-ce Grabi 1:52:53
Domel dodatkowo wywalczył 2 m-ce w mocnej kat. M30. Nie było tym razem kategorii morsów więc Rascal bez pucharu, ale chociaż najadł się kiełbasy z ogniska.
Grabi świetnie poprowadził małżonkę, która również wywalczyła statuetkę w kategorii wiekowej. Wszystko wskazuje na to, że Gosia jest co raz bardziej rozpoznawalna i przejmuje powoli sławę męża. Jesteśmy również w posiadaniu sensacyjnych informacji z których wynika, że planuje wstąpienie do legendarnego klubu TT Szczecin aby dalej właściwie rozwijać swoją karierę biegową. Na chwilę obecną już jest na takim poziomie, że z pewnością zawstydziłaby kilku TT-owców.
Ze smutnych wieści, to niejaki Adam postawił oszczędności rodziny na typowanie wyników i coś mu nie poszło, dlatego też w najbliższym czasie zorganizowana zostanie zbiórka celem wsparcia naszego członka. 
PS. Szczególne podziękowania dla Maćka z Trzebiatowa za wzorowy support podczas zawodów i niezwłoczne nawodnienie TT-owców zaraz za metą!
Gratulacje. Jesteśmy z Was dumni.
Pozdr. Mięczaki
Załączniki:
Za wiadomość dziękuje Grabi

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

City Trail 2018/2019

W dniu 24.03.2019r. odbył się ostatni bieg City Trail, podczas którego mieliśmy mocną
reprezentację. Po zakończonej edycji 2018/2019 Drużyna TT Szczecin
w składzie: NTom, Domel, Patrycja Ntomowa i Stachu zajęła świetne
6 m-ce wśród wszystkich ekip, gdzie poziom był naprawdę wysoki.
Jeżeli chodzi oindywidualne wyniki tez mamy się czym pochwalić, w generalce po
całym cyklu:
16 – Ntom
22 – Domel
28 – Stachu
53 – Rascal
Gratulacje!!!
pozdr. Mięczaki

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Dzięki
Rascal i Adaś za wspólne biaganko

N'Tom za podwózkę

Oley za piękne i dobre odstawienie do domu



Pozdr
Najważniejsza jest...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

 jeszcze dziękuję Rascalowi za poszerzenie mojej wiedzy w zakresie nazewnictwa i powierzchni mijanych akwenów
Najważniejsza jest...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze wysTTępy

Adaś chcial mnie zaskoczyc nie dałem sie to uciekł ;) Ale co gadać. Dał popis swojej dominacji na blotnistym podbiegu- tylko po co jak na gorze czekal na nas :)

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Stronę wygenerowano w 0.299 sekundy.

do góry