emo Piwo

Piwo

Czarny Kozel i Pilsner Urquell, czyli czeskie piwa z widokiem na polskie morze.
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Piwo

Holsten z puszki, wypity w sali gimnastycznej, w której miałem nocleg, w wieczór przed maratonem. W końcu piwo to izotonik.
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Piwo

Hasseröder - częstowali po maratonie. Całkiem niezłe.
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Piwo

Franziskaner Hefe-Weissbier. W knajpce na starówce w Wernigerode. Do wegańskiego curry. Dobre.
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Piwo

Estrella. Trochę wodnista mi się wydała. Kiedyś w Barcelonie smakowała jakby lepiej...
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Piwo

Szczecińskie Hansa Dunkel. Generalnie wolę jasne, ale to mi smakowało. No i rozbawiło mnie, że szczecińskie (podobno) piwo produkują w Koszalinie. ;)
"Biegnę, choć czasem brakuje mi sił..."

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Stronę wygenerowano w 0.235 sekundy.

do góry