emo Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Plan dobry, będę. Jest tam jakaś woda po drodze, czy trzeba brać dla psa?

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Na pewno będzie woda o tej porze roku przy Mogilnym Mostku, no a ja będę miał coś w samochodzie, żeby psy miały się czego napić na końcu biegu. Proponuję jednak Dziekanów.
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

jang:
Mam pytanie w związku z otwarciem "Twojego" sklepu ergo w Warszawie, mianowicie czy planowana wcześniej data otwarcia 17.04. została zachowana /z uwagi na aktualne wydarzenia (żałoba narodowa)/; innymi słowy, czy gdybym chciała wpaść w najbliższym tygodniu na jakieś zakupy, czy sklep będzie czynny?
Dzięki z góry za odpowiedz.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Ergo-sklep będzie czynny już od jutra, w dni powszednie w godzinach 11-19. A w związku z żałobą narodową uroczyste otwarcie nastąpi tydzień później, w sobotę 24 kwietnia.

http://ergo-sklep.pl/

Maggie, wpadaj :)
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Na stronie klubu Cze-mi ( www.cze-mi.eu ) pojawiły się nowe informacje na temat dogtrekkingu na Górze Św. Anny. Wygląda na to, że jednak zawody się odbędą, chociaż nie są jeszcze wpisane do pucharu.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Jutro rano, a inaczej powiedziawszy w niedzielę o 8.00 mam zamiar z Szarą i Białą wyruszyć z Truskawia na mniej więcej 20-kilometrowy rajd w tempie 6 min./km. Mam zamiar w ramach niego oblecieć trasę III ERGO Biegu Truskawki, bo impreza już za dwa tygodnie. Są chętni na współuczestnictwo jutro?

Trzydziestego Maja ERGO Bieg Truskawki
Czun kanakanaka ciurla jej
Puszcza Kampinoska, piach, komary, drgawki
Czun kanakanaka ciurla jej
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Jutro rano, a inaczej powiedziawszy w niedzielę o 8.00 mam zamiar z Szarą i Białą wyruszyć z Truskawia na mniej więcej 20-kilometrowy rajd w tempie 6 min./km. Mam zamiar w ramach niego oblecieć trasę III ERGO Biegu Truskawki, bo impreza już za dwa tygodnie. Są chętni na współuczestnictwo jutro? ...

Śmiesznie to zabrzmi, ale wystraszyłem się deszczu i błotka :( :? :roll: :?:

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

A ja się nie wystraszyłem i uflejaliśmy się wszyscy troje okrutnie.

W ogóle ostatni tydzień był dla nas dość kampinoski. We wtorek i w sobotę przebiegliśmy po kilkanaście kilometrów w okolicach Opalenia. A w niedzielę w ramach przygotowań do DyMnO (29 maja), gdzie z Miśkiem atakujemy trasę biegową na 50 km, zrobiłem z Szarą i Białą jakieś 33 km w czasie 3:35 na trasie:

Truskaw-Zaborów Leśny-Mogiła Powstańców 1853 r.-Wiersze-Karczmisko-Pomnik Tankietki-Palmiry cmentarz-Mogilny Mostek-Szczukówek-Na Miny-Posada Sieraków-Pociecha-Truskaw.

Deszcz przez większość trasy nawet nie był specjalnie uciążliwy, ale pomiędzy Mogilnym Mostkiem a Szczukówkiem dopadła nas straszliwa ulewa. Próbowałem ją przeczekać w wiacie koło Mogilnego Mostka, ale komary były gorsze niż ulewa i ruszyliśmy dalej. W piaszczystej części puszczy biegło się nieźle, ale w podmokłych okolicach błoto było takie, że nie zawsze dało się biec, miejscami trzeba było iść.

Zajechałem do Truskawia o 7.55 i szykowałem się powoli do wyruszenia, zrobiłem krótką rozgrzewkę. O 8.00 słyszę szybko nadjeżdżający samochód i już się cieszę, że będę miał towarzystwo. A tu zatrzymuje się obok mojego samochód osobowy, a nieznany mi gość siedzi w środku i nie wysiada. Po chwili drogą od Zaborowa Leśnego wychodzą dwie młode kobiety, taszczące we dwie wielką torbę i trzymające w rękach naręcza konwalii. Po chwili dołącza do niech jeszcze jeden starszy pan. Cała trójka ładuje torbę i konwalie do bagażnika samochodu, wsiadają i z piskiem opon odjeżdżają. Czyli mamy teraz w lasach żniwa konwaliowe, choć z tego co słyszałem kwiaty te rosnące dziko objęte są ścisłą ochroną gatunkową, a te na dodatek były zbierane w parku narodowym.

Drugim ciekawym spostrzeżeniem było zniknięcie budynku muzealnego na cmentarzu w Palmirach. Ostatni raz byłem tu trzy tygodnie temu i nic na to nie wskazywało. A dziś przybiegłem tu czarnym szlakiem od strony Pomnika Tankietki. Drogę zagrodził mi metalowy parkan budowy, który odgradzał mniej więcej hektar lasu. W środku plac budowy i śladu nie ma po zburzonym budynku muzeum, z tego co pamiętam to od lat ciągle zamkniętego. Nie było jak obejść parkanu, bo od południa dochodził do bagna. Przedarłem się więc z psami przez las do cmentarza i przez jego teren dostałem się do asfaltowej szosy. A potem ruszyłem w stronę Mogilnego Mostka.

Psy ze trzy razy dostawały galopu, widocznie czuły dzikiego zwierza. Ale nie spotkaliśmy takowego, jedynie ślady po nim. Raz była to sarnia kupa, składająca się z kilkudziesięciu kulek. Innym razem również była to kupa, ale zwierza znacznie większego.

Na koniec zajrzałem do restauracji z dziczyzną "Dziupla" nieopodal pętli autobusowej w Truskawiu, czyli jednego ze sponsorów III ERGO Biegu Truskawki. Spotkałem koło bramy właściciela interesu, który szykował się do imprezy komunijnej. Przedstawiłem się, że jestem jednym z organizatorów biegu za dwa tygodnie, a pan zaprosił mnie na herbatę. Ale byliśmy wszyscy troje na to zbyt uflejani i podziękowałem. Na moją uwagę, że sponsoring biegu z pewnością rozpropaguje lokal, ukryty wszak na uboczu, pan odpowiedział, że spokojnie, na rozgłosie specjalnie mu nie zależy, dobrze jest jak jest i nie zamierza się przestawiać na przemysłową gastornomię. Rozpadało się wtedy okrutnie i pognaliśmy do toyoty na parking.

A po powrocie było wielkie pranie psów w wannie, a potem sam podążyłem w ich ślady.

III Bieg Truskawki w tym roku nie jest chyba zagrożony zakazem wstępu do lasu, ale może być za to dość błotnisty...
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

A po powrocie było wielkie pranie psów w wannie, a potem sam podążyłem w ich ślady.

Oczywiscie wyobraźnia podpowiada, tak jak to było dawniej w Chinach a pewnie i nie tylko, że bo balii najpierw wchodził najwazniejszy pan domu potem do tej samej wody coraz nizszej rangi domownicy :P
a ja biegne i...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

A po powrocie było wielkie pranie psów w wannie, a potem sam podążyłem w ich ślady.

Oczywiscie wyobraźnia podpowiada, tak jak to było dawniej w Chinach a pewnie i nie tylko, że bo balii najpierw wchodził najwazniejszy pan domu potem do tej samej wody coraz nizszej rangi domownicy :P

:D
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Dziś Ania uświadomiła mi, że ani na Świętej Annie ani w Brennej nie będzie longa, będzie on dopiero na ostatniej imprezie pucharowej w Olsztynie. Szkoda. Nawet zaczynam się zastanawiać, czy warto jechać...
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Wczoraj rano wybrałem się po raz pierwszy od kilku tygodni na trening z psami po Lasku na Kole i fortach Bema koło Powązek. Było dość wcześnie (7.40-9.00), słonecznie i ciepło, ale jednak upał to nie był. Psy na początku oba zgodnie ciągnęły, ale w Lasku na Kole Szara już biegła obok mnie, a Biała nadal ciągnęła. A jak wracaliśmy to praktycznie ja Szarą ciągnąłem, a Biała biegła przede mną, ale na dość luźnym amortyzatorze. Przebiegliśmy może z 15 km, ale była to raczej mordęga z opornymi psami a nie sensowny trening.

W tej sytuacji czarno widzę udział moich psów w imprezie dogtrekkingowej na Świętej Annie. Lipiec to jednak nie jest pora na bieganie z psami, nawet jeżeli start jest o 5.00 rano. Najchętniej bym odpuścił...

Jest jeszcze jeden powód, żebym zrezygnował ze Świętej Anny. Tego samego dnia jest Maraton Gór Stołowych. Podobno suma podbiegów to 2500 m (dla porównania w Biegu Rzeźnika bez hardkora 3500 m, a w Biegu 7 Dolin w Krynicy 4500 m). Jest to świetne przygotowanie do Biegu 7 Dolin 11 września, do którego się ostatnio intensywnie szykuję.

Za to chętnie pojechałbym do Brennej (bo tam też są solidne góry) i do Olsztyna (bo tam jest long, czyli maratoński dystans).
Poza najdalej...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Sekcja cani-crossowa SBBP, sezon 2007/2008

Ja na razie jestem zdecydowana, żeby jechać ale ostatecznie wszystko roztrzygnie się tuż przed wyjazdem.
Pogoda jest tak nieprzewidywalna w tym roku, więc nie wiadomo co bedzie na początku lipca. Start jest o 5 rano, więc zakładam, że koło 8 będziemy kończyć.
Mam o tyle lepiej, że Kropka jest bardziej łysa, niż huskie. Poza tym staram się, żeby codziennie biegała: albo spacer luzem, albo trening biegowy ze mną też luzem, albo przy rowerze, oczywiście nic na siłę no i zawsze tak planuję trasę, zeby miała gdzie się napić i schłodzić. W niedzielę biegałyśmy godzinę w Kabatach (na uprzęży), zaczęłyśmy po 7 jakoś i w zasadzie jak kończyłyśmy to Kropa jeszcze cały czas ciągnęła, w międzyczasie była kąpiel przy mostku.
Więc ja decyzję odkładam, nie wiem co z Pitem, nie ma chyba co mu głowy zawracać na wakacjach.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Stronę wygenerowano w 0.233 sekundy.

do góry