emo Nasze starty w 2008.

Wpisujmy się, chyba nadszedł już czas na większą aktywność "pisarską", bo wiem , że z pewnością do biegania przykładacie się solidnie.
Jak się odetkam, to może pobiegnę w sobotę w noworocznym a potem w Chomiczówce.

Kto chętny do Torunia?

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

Kto chętny do Torunia?
Wiem, że nie do końca o taką odpowiedź Ci chodzi, ale podczas Maratonu Toruńskiego wezmę udział w którymś z biegów towarzyszących :) No a później pozostanę jako kibic i obserwator Waszych zmagań na trasie.

A z wcześniejszych planów - 06.01 zamierzam wystartować na 3 km lub 10 km (raczej 3) w Mogilnie.

Później chyba dopiero GP Warszawy 09.02, bo trzeba będzie próbować utrzymać pozycję w kategorii wiekowej z poprzedniego biegu :) Tylko że tego samego dnia jest I Bieg Zamkowy w Toruniu, ale prawdopodobnie wybiorę jednak Warszawę.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

moje plany to: Falenica, Chomiczówka, Wiązowna. Mam nadzieję, że się uda :roll:
kto sobie biega, ten...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

No, powoli się rozkręcamy.
Jons, Twoja pomoc w Toruniu mile widziana!

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

Zet, dzięki za gotowości bojową, manifestującą się założeniem i pociągnięciem wątku :) :!:

Zatem ja - standardowo - Kabaty do oporu (oprócz wtorków), Falenica (dreszcze mam na samo wspomnienie o niej, i nie są to dreszcze z rozkoszy :? :wink: ), Chomiczówka - pewnie znów dystans sprinterski, czyli "5", choć swoje szybkościowe możliwości oceniam obecnie słabo.
A potem - zobaczymy, Warszawa, może coś dłużej :wink: .
KS ENTRE.PL Team...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

ja mam nastepujacy diabelski plan: Kabaty, Chomiczowka, Duatlon, Kabaty, potem przerwa, Paryz, Kabaty, Triatlon sprint w Plocku, jezeli dobrze pojdzie, w lato triatlon olimpjiski we Wloszech - bez pianki - i moze w wrzesniu polowka IM w Bydgosczu, maraton Warszawski.
Mam nadzieje ze mi sie uda, mam na mysli:
a) ze sie wykuruje i ze nie zlapie sobie jakjejs nowej kontuzji
b) ze bede w stanie plywac "sprawnie", i nie jak teraz "inaczej sprawnie"
c) ze nie bede miala jakis przeszkod rodzinnych :evil:
Moj cel jest: nie miec wynikow gorszych wiecej niz 10% od mojch zyciowek. Zobaczymy. :)
[url]...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

1) Falenica, przynajmniej 2-3 starty o ile bezie możliwe,
2) Bieszczadzka męczarnia w postaci rzezi z Simonem,
3) Możliwe że Harpagan na wiosnę, z założeniem połamania 15 godz. lub na trasie mieszanej
4) Rajd Nawiator w Mińsku pod koniec Sierpnia
5) Mistrzostwa Europy w radioorientacji w Kijowie ( wiosna )
6) Możliwe że maraton z Simonem,

I dodatkowo wedle możliwości i chęci czy potrzeby.
Zapraszam na...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

chyba nieco pochopnie zadeklarowałem sobotni start, gile zaatakowały uszy, na lewe nic nie słyszę, sprawa jest powazniejsza, niż myslałem

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

Wszystko wskazuje na to, że postarm sie powtórzyć ubiegłoroczny kalendarz startów: Chomiczówka, Kabaty (rok temu biegłem tylko raz), połówka w Warszawie, wiosenny maraton (Toruń), potem w zależności od stanu kulasów Rzeźnik i znowu jak nogi pozwolą, Radzymin (?) maraton w Warszawie. Wymarzone zakończenie sezonu to Kalisz. Co do intensywności startów to mój plan maksimum. Zrezygnowałem z planowania zagranicznych ultra w tym roku - chociaż - kto wie. Każdy plan można zmodyfikować.
Bieganie jest...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

chyba nieco pochopnie zadeklarowałem sobotni start, gile zaatakowały uszy, na lewe nic nie słyszę, sprawa jest powazniejsza, niż myslałem
Ty już weź ten antybiotyk, zet...

Polecam Wam naprawdę dobrze zorganizowany III Visegrad Maraton 22 czerwca, akurat miesiąc po Rzeźniku.
~~~~
MEL.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

chyba nieco pochopnie zadeklarowałem sobotni start, gile zaatakowały uszy, na lewe nic nie słyszę, sprawa jest powazniejsza, niż myslałem
Ty już weź ten antybiotyk, zet...
A co Ty masz słyszeć? Wystartujesz, jak ruszymy wszyscy.
A tak poważniej - antybiotyk, może niekoniecznie, zwłaszcza, jeśli to wirus, ale może daj organizmowi odpocząć i dojść do siebie.
Mróz niezły, po co masz się dodatkowo wentylować zimnem.

Polecam Wam naprawdę dobrze zorganizowany III Visegrad Maraton 22 czerwca, akurat miesiąc po Rzeźniku.
Na roztruchtanie, jak znalazł.
KS ENTRE.PL Team...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

chyba nieco pochopnie zadeklarowałem sobotni start, gile zaatakowały uszy, na lewe nic nie słyszę, sprawa jest powazniejsza, niż myslałem

Zet, jezeli nie chcesz wziac antibiotyka - rzeczywiscie, jezeli to jest infekcja wyrusowa, to nie ma sensu, ale jezeli jest bakteryjna, nie ma chyba wyjscia! - mam taki domowy sposob na bol uszy, tak stosuje z mojmi dziecmi zeby nie mieli bolu dopoki ze natura nie robie swoje. Jest to metoda stosowana u nas we Wloszech, moja babcia tak robila: ogrzewac troche oliwki do temperatury letniej i z tym wkroplic do ucha chorego. Tylko uwazaj na temperature, sprobuj najpierw na przyklad na reke. Normalnie jest ulga, i ucho mniej boli.
Wiekszosc sie smieje z tych metod, ale ci, ktorzy probowali, potwierdza ze dziala.
Zyzce powodzenia! :)
[url]...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

A tak poważniej - antybiotyk, może niekoniecznie, zwłaszcza, jeśli to wirus, ale może daj organizmowi odpocząć i dojść do siebie.
Mróz niezły, po co masz się dodatkowo wentylować zimnem.
Nie jestem zwolenniczką antybiotyków, a wręcz zdecydowaną przeciwniczką, ale zet już tę chorobę wentyluje od miesiąca, a od kilku dni (tygodnia? więcej?) ma zapisany antybiotyk, którego nie brał. Skoro już doszło do bakteryjnego (żółto-zielonego) zakażenia, to antybiotyk jest nieodzowny.
Mimo że jesteś twardziel, to lepiej żebyś nie był głuchym twardzielem. Zresztą, co tam taki antybiotyk - co Cię nie zabije to Cię wzmocni - i jemu dasz radę.
~~~~
MEL.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

No i z wątku "starty" zrobił się wątek "zdrowie" ...

Aż tak dobrze nie znam historii infekcji Zeta, wiem jedynie, że fazę zielono-żółtą mam zawsze, a antybiotyku w podobnych przypadkach nie brałam nigdy (może dlatego wciąż kaszlę).
Jeśli antybiotykiem był przepisany - to bierz, szybciej zaczniesz, szybciej skończysz (z antybiotykiem i przeziębieniem), a nalewki czekają.
KS ENTRE.PL Team...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Nasze starty w 2008.

Moje starty (plany) na 2008:
3 Falenice
Kabaty
Chomiczówka
1/2m w liverpoolu (ew. wiązowna)
1/2m w Warszwie
Dębno.
Tyle do poł. kwietnia
Maraton Warszawski -...

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Stronę wygenerowano w 0.283 sekundy.

do góry